Znowu się na tym złapałam. Poranny pośpiech, poganianie,
stres i wizja spóźnienia zamieniają mnie w prawdziwą terrorystkę. Co rano to
samo! Podobnie jest z mamą Filipa z książki Piji Lindenbaum.
"Filip i mama, która zapomniała" to opowieść o relacjach rodzica z
dzieckiem, o (nie)dostrzeganiu drugiej osoby i jej uczuć. O tym, jak łatwo w
codziennej bieganinie zapomnieć o tym, co ważne.